Polska pozostaje w tyle pod względem ulg dla firm, które wdrażają innowacyjne rozwiązania. Według raportu firmy Deloitte polskie zachęty do R&D są niekonkurencyjne. 

Nawet najbardziej innowacyjne gospodarki na świecie w dalszym ciągu stymulują firmy do inwestycji w badania i rozwój. A dla państw mniej innowacyjnych powinna to być konieczność. O tym przekonują eksperci firmy doradczej Deloitte, w drugiej polskiej edycji globalnego raportu „Przegląd zachęt na działalność B+R na świecie w 2013 r.”, który został wzbogacony o informacje na temat chorwackich i litewskich rozwiązań w tym zakresie. Państwa te, za przykładem wiodących gospodarek światowych wprowadzają i ulepszają swoje systemy ulg w celu podniesienia konkurencyjności gospodarki. Polska nadal plasuje się w grupie państw, które niewystarczająco wspierają przedsiębiorców w inwestycjach w badania i rozwój, co ma negatywny wpływ na pozycję polskiej gospodarki na świecie.
- Należy podkreślić, że system działający w Polsce wciąż promuje import innowacji – zachęty dla przedsiębiorców dotyczą jedynie nabycia wyników prac badawczo-rozwojowych z zewnątrz. Tymczasem chociażby kraje Europy Środkowo-Wschodniej, wzorem rozwiniętych gospodarek, wprowadzają regulacje zachęcające do prowadzenia prac B+R w kraju, co wyraźnie sprzyja rozwojowi gospodarki opartej na wiedzy i promuje wzrost zatrudnienia w sektorze B+R - mówi Magdalena Burnat-Mikosz, Partner, lider działu R&D and Government Incentives w Europie Środkowej, Deloitte.
W kwestii zachęcania przedsiębiorców do inwestycji w badania i rozwój Polsce ciągle daleko nawet do państw takich jak Litwa i Chorwacja, do których często się porównujemy. Litwa oferuje podmiotom prowadzącym działalność B+R ulgi specjalne, pozwalające odliczyć od podstawy opodatkowania nawet do 300 proc. wydatków kwalifikowanych, co stawia ten kraj w ścisłej czołówce krajów tworzących zachęty podatkowe na działalność B+R dla przedsiębiorców.
Z kolei istnienie od 175 do 250-procentowej ulgi w Chorwacji, czyni z tego kraju również niezwykle atrakcyjne miejsce dla firm rozważających inwestycje w B+R. W Polsce przedsiębiorcy obecnie mogą:
odliczyć od podstawy opodatkowania tylko do 50 proc. wydatków na zakup nowej innowacyjnej technologii, (stosowanej na świecie nie dłużej niż 5 lat), oraz dokonywać comiesięcznych odpisów od podstawy opodatkowania w wysokości do 20 proc. przychodów z tytułu działalności B+R, pod warunkiem jednak, że firma posiada status Centrum Badawczo-Rozwojowego.
Polski system zachęt sprawia, iż prawie ⅔ nakładów na działalność B+R pochodzi z budżetu państwa, a jedynie 1/3 ze środków własnych przedsiębiorstw. W Unii Europejskiej ta proporcja jest zdecydowanie odwrotna – ponad 55 proc. środków przeznaczanych na badania i rozwój pochodzi od przedsiębiorców. Kraje Europy Środkowej, takie jak Czechy czy Węgry, są zdecydowanie bliżej unijnej średniej od Polski – z wydatkami przedsiębiorstw na B+R na poziomie odpowiednio 46,9 proc. i 47,5 proc.
- Polska oparła swój system finansowania B+R głównie na dotacjach, na przykład funduszach europejskich. Jak wskazują inwestorzy, zdecydowanie bardziej interesującym z punktu widzenia decyzji o lokowaniu działalności B+R byłby system, w którym stabilny i czytelny zestaw ulg podatkowych uzupełniony jest o ofertę dotacji na B+R. Zachęciłoby to przedsiębiorców do zwiększania nakładów na działalność badawczo – rozwojową przy ograniczonym ryzyku jej prowadzenia – mówi Magdalena Burnat-Mikosz.
System zachęt podatkowych stymulujących działalność B+R wraz z komplementarnym zestawem dotacji bezpośrednich wspierających tego rodzaju działalność przedsiębiorstw są jednymi z czynników, które mogą skutkować lepszą polską pozycją w rankingach innowacyjności. Według raportu Innovation Union Scoreboard 2013, opublikowanym przez Komisję Europejską, Polska znajduje się grupie innowatorów o skromnych wynikach – na 24.  miejscu wśród 27 krajów UE.
- W 2011 r. wydatki na działalność B+R w Polsce stanowiły 0,77 proc. PKB. Strategia EUROPA 2020 nakłada na nasz kraj obowiązek zwiększenia wydatków na działalność B+R do średniego rocznego poziomu 1,7 proc. PKB w 2020 r. Stworzenie systemu zachęt, skutecznie wpływającego na poziom wydatków na tę sferę, jest więc kluczowy w celu wywiązania się z powyższego zobowiązania - dodaje ekspert.