Analizy rynkowe, w tym te zlecane przez portal Nieruchomosci-online.pl, wskazywały na stabilizację na rynku mieszkaniowym. Indeks nastrojów rynkowych po III kwartale 2025 potwierdza ten wniosek. W tym okresie utrzymał się on na tym samym poziomie (53,83 pkt na 100) już trzeci raz z rzędu. Na rynku czuć spokój i sytuacja może wydawać się przewidywalna, ale entuzjazmu wśród kupujących nie widać. Pośrednicy mówią raczej o równowadze między ostrożnością a wiarą w lepsze warunki dla nabywców.
Nastroje na rynku nieruchomości według Nieruchomosci-online.pl
Na rynku mieszkaniowym spokój, ale nie ospałość
Badanie nastrojów rynkowych, przeprowadzane co kwartał przez portal Nieruchomosci-online.pl wraz z zespołem badawczym Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu pokazało, że indeks nastrojów w III kwartale 2025 utrzymał się na poziomie 53,83 pkt. Jak wspominaliśmy, to trzeci z rzędu kwartał powyżej granicy optymizmu, ale podobne wyniki świadczą o tym, że rynek nie jest w euforii. W segmencie mieszkaniowym nie widać już nerwowych ruchów, jakie obserwowaliśmy pod koniec 2024. Zakupy zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym są bardziej przemyślane. Podobne postawy wykazują sprzedający, którzy coraz częściej muszą dłużej czekać na finalizację transakcji.
Aktualnie sytuacja gospodarcza jest coraz bardziej przewidywalna, a obniżki stóp procentowych zachęcają do aktywności potencjalnych inwestorów. Zdaniem agentów to właśnie te czynniki sprawiły, że osoby zainteresowane coraz częściej pojawiają się w biurach pośrednictwa. Z badania wynika, że w IV kwartale 57,5% pośredników spodziewa się wzrostu popytu na mieszkania, a 54,6% oczekuje większego zainteresowania kawalerkami. Te segmenty wzbudzają szczególne zainteresowanie osób, które chcą kupić lokum na własne potrzeby. To właśnie tego rodzaju klienci częściej pytają o zdolność kredytową, kalkulują koszty i porównują oferty. Widać, że działają rozważnie i konsekwentnie.
Dr hab. Bogusław Półtorak, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, komentując wyniki badania, zauważa, że zdolność kredytowa powoli rośnie i widać to po większej liczbie zapytań o kredyty i realnym ożywieniu popytu. Aktualnie ceny pozostają stabilne, a decyzje uczestników rynku są dziś bardziej racjonalne i oparte na krajowych trendach.
Zachęcać do zakupów może też wzrost liczby ofert. Trend ten jest szczególnie widoczny w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Prócz tego, aż 53,4% agentów przewiduje dalszy wzrost podaży mieszkań. Widmo gwałtownych wzrostów cen przestało już wisieć nad rynkiem. Większość pośredników ocenia, że ceny ofertowe utrzymają się na stabilnym poziomie lub lekko spadną. W segmencie mieszkań spadków spodziewa się 38,6% ankietowanych. W przypadku domów mówi o nich 37% respondentów. Stabilizację cen dla kawalerek przewiduje aż 47%, a o działkach myśli tak ponad połowa badanych.
Podaż mieszkań rośnie, co wybierają kupcy?
Jak wynika z badania “Nowe czy z drugiej ręki?” przeprowadzonego przez Nieruchomosci-online.pl, wśród Polaków panują niezbyt pozytywne opinie jeśli chodzi o możliwości zakupu nieruchomości z rynku pierwotnego. Aż 67% ankietowanych jest zdania, że obecnie mało kogo z ich otoczenia stać na kupno nowego lokum. Wśród osób, które jako pole zakupów biorą pod uwagę tylko rynek wtórny, odsetek ten wzrasta do 79%.
Według badania tylko 7% ankietowanych szukałoby lokum wyłącznie na rynku pierwotnym. Oczywiście warto pamiętać, że wybory przy zakupie nieruchomości są bardzo złożone i ostatecznie zależą od wielu czynników takich jak sytuacja życiowa, rodzinna, materialna, tryb pracy i nasze upodobania. Wpływają na nie również aktualne warunki ekonomiczne i inwestycyjne.
Co ciekawe, osobom, które brałyby pod uwagę wyłącznie ofertę deweloperską, zależy przede wszystkim na nowoczesnej zabudowie. Na tę motywację wskazuje aż 49% ankietowanych w tej grupie. O lepszym stanie technicznym nowej zabudowy wspomniało 34% ankietowanych. Nieco mniej, bo 32% osób wybierających rynek pierwotny robi to, bo może samodzielnie zaaranżować lokum. Do rynku wtórnego kupców najczęściej przekonują niższe ceny oraz większy wybór nieruchomości.
Nasze preferencje i decyzje co do wyboru rynku są uzależnione również od etapu życiowego, na którym jesteśmy. Okazuje się, że to właśnie najmłodsza grupa Polaków najczęściej uważa, że starsze budownictwo jest solidniejsze. W czasie badania mówiło o tym 30% osób w wieku od 18 do 24 lat. Jednak równocześnie to właśnie osoby w tym wieku najczęściej chcą same zaprojektować swoje lokum. Mówi o tym niemal 40% ankietowanych w tej grupie wiekowej. Około 37% osób biorących udział w badaniu uważa, że nowe mieszkania to lepsza inwestycja w przyszłość. Oznacza to, że chcielibyśmy kupować nowe lokale i widzimy ich zalety, ale obawiamy się wysokich cen.
Bez względu na to, czy mieszkanie jest nowe, czy z drugiej ręki, z roku na rok jego sprzedaż zajmuje coraz więcej czasu. W 2025 większość transakcji sprzedaży mieszkań zajęła nie więcej niż pół roku od momentu wystawienia oferty. W przypadku domów i działek sprzedający muszą uzbroić się w większą cierpliwość. Trend ten wynika przede wszystkim z rozdźwięku między oczekiwaniami cenowymi sprzedających i kupujących.











